środa, 6 czerwca 2018

Kolbuszowa/Mielec/Łańcut


Główny cel podróży: Zwiedzić skansen w Kolbuszowej
Tematy pośrednie: "Badania" rodu Gryffitów, zwiedzenie kompleksu pałacowego w Łańcucie
Data: 01.06.2018-02.05.2018

Bardzo mało czasu zwiedzanie i pisanie postów na bloga. Niestety nie dodam już wcześniejszego posta, a ten będzie krótki, ale mam nadzieję że treściwy. 
Tym razem zwiedzamy Podkarpacie. Piękne i różnorodne województwo chociaż często niedoceniane :D Miejsce w którym czuję się jak w domu bo ludzi wychodzą tam na pole,  nie na dwór :D



Kolbuszowa

  Wyprawa do Kolbuszowej była niejako podwójną randką :D Ja z moją Alą, brat ze swoja dziewczyną.. Pierwsza taka wycieczka, a może nie ostatnia :D
  Skansen robi niesamowite wrażenie. Rekonstrukcje, pozamykane drzwi i zakazy dotykania... :D Mimo to naprawdę chciałbym tak pomieszkać. W takim starochłopskim stylu. Domy kryte słomą (nawet wystające sod spodu elementy "szkieletu" nie zmieniają mojego podejścia), stare młyny z różnych rejonów, szkoła, kościół... Można się wczuć w klimat... A do tego ten zapach wsi *.* 
  Jakbyście się tam wybierali to polecam poprosić o audioprzewodnika. Jest darmową ewentualnością, a na pewno przyjemniej i efektowniej spędzicie tam czas.
  Ciekawostką jest to że przez Kolbuszową płynie Nil :D Nie, nie, ta rzeczka nie ma nic wspólnego z Egiptem i nie bierze swojego początku w jeziorze Wiktorii :D ale słowo daję że widziałem coś jakby kajmana... :D

Młyn wodny 

Pomost przy stawie 

Dziedziniec gospodarstwa 

Przydomowa studnia 

Niestety nieczynna gospoda :( 

Szkoła 

Kościół  zewnątrz 

 Kościół wewnątrz

Wnętrze XIX izby 




Mielec

  W Mielcu nie pobyliśmy za długo. Dowiedzieliśmy się jedynie od miejscowych że "tutej nie ma co zwiedzać, a po magnesy na lodówkę to na osiedle idźcie!". Na osiedle co prawda nie poszliśmy (swoją drogą to nie wiedzieliśmy nawet które i gdzie ono się znajduje), zamiast tego udaliśmy się n rynek na którym znajduje się gryf - herb Gryfitów (w Mielcu wyodrębnił się z Gryfitów ród Mieleckich). Zamiast tego udaliśmy się do pałacu Oborskich, gdzie jak się okazało trwał festyn z okazji dnia dziecka i załapaliśmy się na zwiedzanie i cukierka :D

Rynek w Mielcu

Pomnik Gryfa

Wnętrze pałacu Oborskich


Łańcut

  W oczekiwaniu na pociąg, zamiast siedzieć w poczekalni w Rzeszowie pojechaliśmy do Łańcuta. Po drodze zepsuł nam się pociąg, ale dotarliśmy z niewielkim poślizgiem. Zwiedzanie troszeczkę biegiem, ale warto było się wybrać. 
  Piękny kompleks płacowy... pałac, ogród, wystawy... Również chciałbym w nim pomieszkać przez jakiś czas :D a w muzeum ikon atmosfera pozwala wczuć się w wyjątkowy sposób. Poznać kulturę wschodnich chrześcijan, którzy byli liczni na terenach górskich. Wiele cerkwi przestało istnieć, ale zawsze mnie intrygował kościół prawosławny. Niby bliscy, a jednak znacznie różniący się... 
  Storczykania też niczego sobie :D dostępne do zwiedzania jest jedynie niewielka część, ale poczułem się jak na stacji Atoche w Madrycie :D

Figura ze Storczykarni

Widok na pałac

Prawie jak na Olimpie

Wystawa ikon

Ikony c.d.




Pocztówki przywiezione z wyprawy:




 Piwa rzemieślnicze przywiezione z wyprawy:





Monety pamiątkowe przywiezione z wyprawy:



sobota, 5 maja 2018

Szlakiem Orlich Gniazd

Główny cel podróży: Odwiedzić jak największą ilość "Orlich Gniazd"
Tematy pośrednie: Zwiedzenie Ojcowskiego PN, Maczugę Herkulesa 
Data: 01.05.2018-03.05.2018

Druga część weekendowych podróży. Tym razem za cel obrane zostały zamki wybudowane przez Kazimierza Wielkiego w celu obrony granic ze Śląskiem. Jest to tylko część tychże budowli ze względu na brak czasu i funduszy :D ale obiecuję odwiedzić pozostałe!

Ojców

  Zwiedzanie rozpoczęliśmy w parku narodowym (będę musiał wrócić "dozwiedzać" park :D ), a dokładnie mówiąc w Ojcowie. Znajduje się tam zamek, który co ciekawe powstał w miejscu w którym znajdowała się osada kultury łużyckiej :D 

Widok u podnóża zamku

  Do dzisiaj z tamtych czasów zachowała się wieża i część bramy. Polecam wejść do środka, mimo że nie możemy wejść do żadnego budynku, ale widoki stamtąd są cudowne *.*


Widok z dziedzińca

Brama wejściowa



Pieskowa Skała

 Zamek niestety wielokrotnie niszczony. Górna część nie została odbudowana, a w czasie powstania styczniowego była miejscem walk, dlatego różni się od zamków Kazimierzowskich. 
  Spod zamku możemy dojść do Maczugi Herkulesa 

Widok u podnóża zamku

Dziedziniec zamku

Maczuga Herkulesa




Rabsztyn

  "Zastał Polskę drewnianą, a pozostawił murowaną". Ten zamek jest idealnym przykładem potwierdzającym to nasze powiedzenie. Przed Kazimierzem w tym miejscu znajdowała się drewniana warownia. To Kazimierz przekształcił ją w murowany zamek. 
  Aktualnie zamek jest remontowany. Nie jest dostępny dla turystów przez cały rok, a nawet jak jest to tylko częściowo. Przynajmniej na razie. Wchodząc na wieżę byłe ciekaw co znajduje się po drugiej stronie barierek :D. 
 Brama wjazdowa do zamku

Widok na dziedziniec i mury z wieży
 


Bydlin

  Zamek? Lub budowla sakralna? Tak czy inaczej służyła do obrony szlaków ze Śląskiem. Nie wiadomo do końca kto wybudował ten obiekt, podobnie jak nie wiadomo kto był prawdziwym ojcem pierwszego właściciela. Oficjalnie syn Niemierzy z Gołczy (ale czy nie płynie w nim piastowska tego nie wiadomo :D). 
  Budowla na pewno została zburzona jako kościół podczas potopu szwedzkiego. Odbudowany częściowo, ale opuszczony kilkanaście lat później.
  W 1989 zostały tam przeprowadzone badania archeologiczne, które ostatecznie potwierdziły charakter zamkowy. Odnaleziono nieznane wcześniej fundamenty budowli, w tym fundamenty bramy .

Schody do zamku

Ruiny zamku




Mirów

  Kolejny zamek rozbudowany i umocniony przez Kazimierza. Pierwotnie był jedynie drewnianą strażnicą podlegającą pod pobliski zamek w Bobolicach. 
  Aktualnie zamek jest w remoncie i nie ma możliwości zwiedzania. Również nie posiadam zdjęć "u podnóża" b opadła mi bateria :D




Bobolice

  Zamek w którym nagrywają nasz narodowy serial "Korona królów" :D. Zamek zdecydowanie najładniejszy, ze wszystkich odwiedzonych do tej pory. Bardzo żałowałem że brakło mi funduszy na zwiedzenie go całego, ale tutaj również wrócę z moim oficjalnym towarzyszem wypraw :D :D. 
  Zamek oblegany również przez Habsburgów, jak i szwedów.

Widok od strony hotelu

Brama wjazdowa



Szydłów

  Jeden z największych budowli obronnych króla Kazimierza bo rozciąga się na aż 7km2. Mury robią do tej pory wrażenie swym ogromem. W środku znajduje się normalna wieś, nawet z kurnikiem przy murach pałacowych o.O . Na bramę można się wspiąć, co od razu zrobiliśmy z bratem. Mury są najwyraźniej świetnym miejscem spotkań tutejszej klasy podsklepowej.
  
Brama miasta

Fragment sali rycerkiej

  Miejscowość leży na szlaku św. Jakuba. Zwłaszcza dwa kościoły. Jeden z nich (Wszystkich Świętych) leży poza murami miasta. Również stary szpital, który podejrzewam że również mógł pierwotnie być budowlą sakralną nie znajduje się wewnątrz. 

Kościół Wszystkich Świętych


Pocztówki przywiezione z wyprawy:



piątek, 4 maja 2018

Szlak drugowojenny


Główny cel podróży: Poznanie mniej znanych historii drugiej wojny światowej
Tematy pośrednie: Zwiedzenie miejsc przymusowej pracy w Pustkowie, obóz pracy nad tajną bronią na Bliźnie
Data: 30.04.2018-01.05.2018

Podróż ta była częścią większej wyprawy, ale postanowiłem wydzielić kilka z nich. Pierwszą częścią będą obozy zagłady w Treblince i mało znany obóz w Pustkowie. Dodatkowo odwiedziłem park historyczny na Bliźnie.



Treblinka

  Niestety wizyta w Treblince nie wyglądała tak jak bym chciał. Tego miejsca nie można zwiedzić w tak krótkim czasie jaki miałem do dyspozycji.
  Obóz powstał w 1942 roku. Wybudowany przez Niemców rękoma polskich i żydowskich więźniów. Jeszcze przed przyjęciem pierwszego transportu SS-mani masowo mordowali robotników...

Brama wejściowa do obozu


  Od samego początku czuć powagę miejsca. Ścieżkę prowadzącą do obozu "ozdobiona" jest nazwiskami byłych więźniów.   W tymże obozie życie straciło około 800 tyś. ludzi. 


Pierwszy etap więźniów - stacja kolejowa


 Droga śmierci prowadząca do komór gazowych

 Monument w miejscu kaźni

Stele kamienne z nazwami miejscowości


Pustków

  Obóz pracy przymusowej w Pustkowie wchodził w skład poligonu SS- Truppenubungsplatz w którym testowano tzw. "broń odwetową" V-1 i V-2.
  W obozie przebywało nawet do 4 tysięcy więźniów m.in. z Żywca, Warszawy, Krakowa i Białej Podlaskiej. W samym obozie zginęło około 15 tyś. ludzi.
Schody prowadzące do obozu 

Pomnik upamiętniający poległych 

Miejsce w którym palono zwłoki 

 Komora gazowa

  U podnóża Królowej Góry znajduje się obóz w którym mieszkali więźniowie. Aktualnie park dydaktyczny z wieloma eksponatami pochodzącymi od mieszkańców niekiedy pamiętających te straszne chwile. 
Widok na obóz

Ściana pamięci

Rekonstrukcja pokoju strażników


Blizna

  Po zbombardowaniu niemieckiego ośrodka rakietowego w Peenemude przeniesiono testy nad nową bronią do Polski, a dokładnie do Blizny. 
  W okolicach Parku odnaleziono mnóstwo fragmentów po nieudanych próbach. AK prowadziła w tym miejscu akcje wywiadowcze zbierając informacje na temat nowej broni, którą następnie wysyłano na Anglii. Działania te z cała pewnością uratowały kilka tysięcy istnień ludzkich, a może i odmieniły losy wojny. 
  Ciekawostką jest to że badania tutaj prowadził również Werhner von Braun, który po wojnie został zwerbowany przez USA i pomógł NASA w pierwszych lotach kosmicznych
Rekonstrukcja V-2

  W samym parku ciekawą atrakcją jest możliwość wchodzenia na niektóre eksponaty. Np do samolotu wielozadaniowego An-2

Widok ze środka An-2

Widok z zewnątrz An-2




Pocztówki przywiezione z wyprawy: