Główny cel podróży: Zwiedzić skansen w Kolbuszowej
Tematy pośrednie: "Badania" rodu Gryffitów, zwiedzenie kompleksu pałacowego w Łańcucie
Data: 01.06.2018-02.05.2018
Bardzo mało czasu zwiedzanie i pisanie postów na bloga. Niestety nie dodam już wcześniejszego posta, a ten będzie krótki, ale mam nadzieję że treściwy.
Tym razem zwiedzamy Podkarpacie. Piękne i różnorodne województwo chociaż często niedoceniane :D Miejsce w którym czuję się jak w domu bo ludzi wychodzą tam na pole, nie na dwór :D
Kolbuszowa
Wyprawa do Kolbuszowej była niejako podwójną randką :D Ja z moją Alą, brat ze swoja dziewczyną.. Pierwsza taka wycieczka, a może nie ostatnia :D
Skansen robi niesamowite wrażenie. Rekonstrukcje, pozamykane drzwi i zakazy dotykania... :D Mimo to naprawdę chciałbym tak pomieszkać. W takim starochłopskim stylu. Domy kryte słomą (nawet wystające sod spodu elementy "szkieletu" nie zmieniają mojego podejścia), stare młyny z różnych rejonów, szkoła, kościół... Można się wczuć w klimat... A do tego ten zapach wsi *.*
Jakbyście się tam wybierali to polecam poprosić o audioprzewodnika. Jest darmową ewentualnością, a na pewno przyjemniej i efektowniej spędzicie tam czas.
Ciekawostką jest to że przez Kolbuszową płynie Nil :D Nie, nie, ta rzeczka nie ma nic wspólnego z Egiptem i nie bierze swojego początku w jeziorze Wiktorii :D ale słowo daję że widziałem coś jakby kajmana... :D
Młyn wodny
Pomost przy stawie
Dziedziniec gospodarstwa
Przydomowa studnia
Niestety nieczynna gospoda :(
Szkoła
Kościół zewnątrz
Kościół wewnątrz
Wnętrze XIX izby
Mielec
W Mielcu nie pobyliśmy za długo. Dowiedzieliśmy się jedynie od miejscowych że "tutej nie ma co zwiedzać, a po magnesy na lodówkę to na osiedle idźcie!". Na osiedle co prawda nie poszliśmy (swoją drogą to nie wiedzieliśmy nawet które i gdzie ono się znajduje), zamiast tego udaliśmy się n rynek na którym znajduje się gryf - herb Gryfitów (w Mielcu wyodrębnił się z Gryfitów ród Mieleckich). Zamiast tego udaliśmy się do pałacu Oborskich, gdzie jak się okazało trwał festyn z okazji dnia dziecka i załapaliśmy się na zwiedzanie i cukierka :D
Rynek w Mielcu
Pomnik Gryfa
Wnętrze pałacu Oborskich
Łańcut
W oczekiwaniu na pociąg, zamiast siedzieć w poczekalni w Rzeszowie pojechaliśmy do Łańcuta. Po drodze zepsuł nam się pociąg, ale dotarliśmy z niewielkim poślizgiem. Zwiedzanie troszeczkę biegiem, ale warto było się wybrać.
Piękny kompleks płacowy... pałac, ogród, wystawy... Również chciałbym w nim pomieszkać przez jakiś czas :D a w muzeum ikon atmosfera pozwala wczuć się w wyjątkowy sposób. Poznać kulturę wschodnich chrześcijan, którzy byli liczni na terenach górskich. Wiele cerkwi przestało istnieć, ale zawsze mnie intrygował kościół prawosławny. Niby bliscy, a jednak znacznie różniący się...
Storczykania też niczego sobie :D dostępne do zwiedzania jest jedynie niewielka część, ale poczułem się jak na stacji Atoche w Madrycie :D
Figura ze Storczykarni
Widok na pałac
Prawie jak na Olimpie
Wystawa ikon
Ikony c.d.
Pocztówki przywiezione z wyprawy:
Monety pamiątkowe przywiezione z wyprawy:






















































