Główny cel podróży: Praktyki terenowe
Tematy pośrednie: Zwiedzanie zamków królewskich w Krakowie i Niepołomicach, muzeum archeologiczne w Krakowie
Data: 09.04.2018-22.04.2018
Praktyki wykopaliskowe w terenie są zawsze dobrym czasem do poznania nowych znajomości, poznania lokalnej kultury i przy okazji nauczenia się czegoś w naszym zawodzie... :D
Igołomia
Naszą bazą miał być ośrodek PAN-u w Igołomi. Miejsce znane nam z tamtego roku (także z praktyk). Bazą jest pałac Wodzickich z XVIII wieku, zaadaptowany przez PAN po wojnie. Miejsce doprawdy urokliwe, z ogrodem, stawem i masą gawronów... (przynajmniej nie ma problemu ze wstawaniem... Ani snem... :D). Dodatkowo spanie w magazynie kości (co prawda zwierzęcych, ale jednak) dodawał dreszczyku zwłaszcza pierwszego dnia :D
Widok sprzed pałacu
Widok na pałac z ogrodu
W środku odrestaurowane pomieszczenia wraz z dwukondygnacyjną salą balową, która doprawdy może się podobać. Próbowaliśmy w niej zatańczyć walca, ale niestety słabo nam to wychodziło :D
Sala balowa
Znajdują się tutaj pracownie archeologiczne. W spokoju i ciszy można sklejać garnki, badać kości itd... Niestety złotych zabytków tutaj nie znajdziemy...
Tabliczka przy bramie wjazdowej
Nieco poza bramą znajduje się XIX wieczna kuźnia wpisana do rejestru zabytków nieruchomych. Od niedawna również własność PAN.
Kuźnia z XIX wieku
W Igołomi trzecim zabytkiem jest XIV wieczny (a przynajmniej tak głosi tablica przed kościołem), wielokrotnie przebudowywany kościół. Przed świątynią stoi pomnik Adama Chmielewskiego (św. brata Alberta) który urodził się w Igołomi. Myślałem że był również w tym kościele ochrzczony, ale nie :D
Pomnik św. brata Alberta w Igołomi
Kraków
Nie mogę podawać dokładnych szczegółów związanych z wykopaliskami, więc zajmę się jedynie naszym czasem wolnym od kopania :D
Wraz z całą grupą w niedzielę wybraliśmy się do Krakowa. Przede wszystkim chcieliśmy zobaczyć muzeum archeologiczne. Spotkaliśmy ziomka Światowida, kilka mumii, wiele ciekawych rekonstrukcji i nawet zgrzebło! :D
Na tych praktykach szkieletów mieliśmy na pęczki :D
Oczywiście nie mogło nas zabraknąć na Wawelu i w krypcie królów polskich :D
Katedra Wawelska
Niepołomice
Do Niepołomic wybrałem się dwukrotnie. Raz samemu, a za drugim razem całą ekipą po drodze z wykopalisk. Znajduje się tam zamek królewski wybudowany jeszcze przez Kazimierza Wielkiego w XIV wieku i używany między innymi jako letnia rezydencja królów Polskich. Zamek wielokrotnie przebudowywany, z ogrodem królowej Bony.
Ruszyliśmy wraz z przewodnikiem na zwiedzanie. W zamku jest więcej pobocznych/ nowych rzeczy niż faktycznych królewskich śladów. Dwie sale z wypchanymi zwierzętami, hotel, restauracja... Ale są też sale multimedialne, w których dowiedzieliśmy się o losach zamku np. w czasach zaborów. Po II wś. komuniści w ramach likwidowania tożsamości polskiej zrobili z zamku szkołę, porodówkę, szpital, a nawet kilka pomieszczeń przekazano jako mieszkania komunalne...
Na końcu wizyty musieliśmy zwiedzić galerię obrazów i rzeźb.
Widok na dziedziniec
Jeden z eksponatów w galerii :D
Po zwiedzaniu znajomi się na mnie leciutko zdenerwowali :D powiedziałem że z Niepołomic jest niedaleko do Igołomi i można się przejść z powrotem :D gdy okazało się że to 10 km byli bardzo niezadowoleni :D
Był to naprawdę owocny i ciekawie spędzony czas w doborowym towarzystwie :D aż żal było wyjeżdżać... Może jeszcze uda nam się tu kiedyś wrócić w podobnym składzie? Byłoby miło :D
Pocztówki przywiezione z wyprawy:












Ciekawy blog i ładne zdjęcia :D aż chciałoby się pozwiedzać te miejsca...
OdpowiedzUsuń